Coś o czołgach

Witajcie! Czołgi. Temat jeszcze mniej mi znany niż samochody 😂 jednak macierzyństwo naprawdę zmienia priorytety. I zainteresowania. No bo skoro nie ma w domu żadnej książki o czołgach, to trzeba to zmienić ;) najpierw były poszukiwania. W które zresztą niektórzy z Was byli zaangażowani - pozdrawiam @telrhosien_zaczytasy i @trzykropki_ksiegarnia 😂
W końcu, kiedy już miałam się poddać (wierzcie mi, naprawdę ciężko znaleźć książkę o czołgach dla 3,5-latka, która nie będzie na wyrost, albo nie będzie jakąś badziewną kolorowanką), w oczy przypadkiem wpadły mi 'Czołgi' z serii Kolorowa Edukacja od Wydawnictwa RM. Wcześniej ją pomijałam, bo myślałam o niej właśnie w kategorii 'głupawa kolorowanka'. A później mój wzrok padł na autora tekstu (!) I ilustracji. I pomyślałam, a dobra zaryzykuję. Jeśli jest tu tekst, a ilustracje nie są ze stocka, to może nie będzie tak źle. I tak trafiła do nas książka autorstwa Anny Paczuskiej z ilustracjami Katarzyny Smyrak. Co fajne, są tu też naklejki, które przyklejamy w wyznaczonym miejscu. Czołgów jest tu 23 - w tym latające i pływające! Jest kilka literówek, ale nie czepiajmy się szczegółów 😉 ogółem sporo tu wiedzy, a narratorami są same czołgi. Nie brakuje też ciekawostek. Taka miniencyklopedia czołgów w jednym. Ilustracje są dość szczegółowe - stąd jest to zdecydowanie kolorowanka dla starszych dzieci. Chyba, że chcemy mieć każdy czołg podobny do poprzedniego. Naklejki prościej wkleić i maluch powinien sobie z tym poradzić. Jednak mój, po kilku próbach, oddał to zadanie w moje ręce ;) a kolorowanie też odłożył na bliżej nieokreśloną przyszłość. I dlatego fajnie, że to nie jest typowa kolorowanka, bo takowa po prostu leżałaby i czekała. A tak możemy książkę codziennie czytać (co skrzętnie wykorzystuje starszak) i oglądać ilustracje. Jeśli macie w domu miłośników czołgów polecamy. W serii znajdziecie też inne tytuły, m.in. Drzewa Polski, Kraje świata, Pojazdy, Dinozaury czy Historia Polski.

Polubienia

Komentarze

Instagram