Coś dla rodziców. Jest i śmiesznie i wzruszająco

'Czasem można już tylko usiąść i patrzeć, jak świat płonie'. Znajome stwierdzenie? Teraz pewnie większość rodziców pokiwa głową, przypominając sobie wszystkie sytuacje, kiedy cisza nie oznaczała nic dobrego, kiedy w sklepie czy autobusie mieliśmy ochotę udawać, że to nie nasze dziecko, kiedy chowaliśmy się z czekoladą w łazience, kiedy... Tak, tych sytuacji każdy z nas ma zapewne miliony. A wszystkie stają się nieważne, kiedy te małe istoty przytulają i całym sobą pokazują jak bardzo kochają. I kiedy nie trzeba wstawać, żeby zrobić mężowi kanapki, bo przecież helooooł, dziecko na mnie leży 😁
O tym wszystkim (i nie tylko) poczytacie w książce 'Nie mogę, trzymam dziecko. Rodzicielstwo bez instrukcji obsługi', której autorką jest Ksenia Potępa, znana Wam pewnie z prowadzenia fanpejdża 'Nie mogę, trzymam dziecko'. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak.
Ksienia, znana z rysunków, idealnie oddających rodzicielskie stany emocjonalne, zaczęła pisać. I to jak! Przez większość lektury czułam, jakby była gdzieś w mojej głowie i opowiadała o tym, co stało się w moim życiu wczoraj czy w ubiegłą sobotę. Znajdziecie tu schemat dziecka, ulubione słowo wszystkich dwulatków (tak, tak, to 'nie')... No dobra, nie tylko dwulatków 😁 jedzenie, ząbkowanie i kupę. Dużo kupy 😂
Dobra jest też romantycznie - cały rozdział poświęcony randkom 🥰🤭 które niestety po dzieciach już nie wyglądają tak samo. A największym wyrazem miłości jest danie swojej drugiej połówce czasu na sen i zabranie na ów czas dzieci. Najlepiej gdzieś daleko, poza granice sypialni.
Tekstom towarzyszą rysunki, znane z fanpejdża, które idealnie podsumowują i puentują wszystko to co niewypowiedziane.
Bardzo się cieszę, że ta książka powstała. Że czytając ją można się nie tylko zaśmiać, ale też wzruszyć. A kiedy zwątpimy, kiedy myślimy, że nikt tak nie ma - pojawia się Ksenia, cała na biało (nie licząc tej plamy po soku 😁) i swoją książką mówi - nie jesteście same/sami.
To cudowny prezent dla każdej i każdego z Was. Zróbcie go sobie na święta. Nie będziecie żałować!

Polubienia

Komentarze

Instagram