Całusy i dużo przytulania przy nauce liczenia

A skoro już przy książkach dla najmłodszych jesteśmy, to mam dla Was jeszcze jedną. Tylko uwaga! Poziom słodyczy w tej książce przekracza wszystkie możliwe normy 😁
To najbardziej bliskość iowa książka do nauki liczenia z jaką się spotkałam. Bo i te liczenie jest tylko pretekstem do tego, by być razem, spędzać ze sobą czas i dużo, dużo się przytulać.
To 'Buziaczki i Przytulaski. Słodka nauka liczenia od 1 do 10' od Wydawnictwa Babaryba z ilustracjami Nicoli Slater.
Założenie książki jest proste. Po jednej stronie mamy cyfrę na geometrycznym, różnokolorowym tle - a po drugiej zwierzaki, które nazywają nam daną cyfrę i dają swoistą podpowiedź tego, co należy zrobić i ile razy. I tak jest jeden mocny przytulas, dwa uśmiechy, trzy delikatne całuski, czy cztery buziodziubki. W ogóle strona z 4 właśnie jest ulubioną mojego starszaka, bo... Uwaga, uwaga - jest tam narwal (pojawia się też na dalszych stronach, ale na tej z 4 po raz pierwszy)! A gościu narwale kocha całym sobą 😁
Znajdziemy tu całą plejadę innych zwierząt - jest m.in. żyrafa, małpka i ośmiornica. Razem z pozostałymi (w sumie bohaterów jest siódemka) na końcu smacznie zasypiają. I śnią im się na pewno same miłe rzeczy. Szczególnie ośmiornicy, która ma to o czym ja od lat marzę - przepaskę na oczy do spania 😁 w końcu sobie taką sprawię 😅
Czasem czytamy tę książkę tak po prostu - bez zbytniego przytulania czy buziakowania. Bo jeśli chłopcy nie mają ochoty się przytulić - trzeba to uszanować. Innym razem czytamy ją tylko po to, żeby przytulać się i gilgotać na zmianę. Starszy już wie co trzeba robić przy której cyferce - mimo, że nie potrafi czytać. Raz, że pamięta ze wspólnej lektury, ale dwa - można się domyślić, ponieważ zwierzaki na rysunku przy danej cyfrze np. się przytulają, uśmiechają czy gilgoczą (ośmiornica obdarzając gilgotkami to kosmos jakiś 😁). Jedyne co mi trochę zgrzyta (żeby nie było tak cukierkowo), to w dwóch miejscach w książce mamy tekst nie do końca zgrywający się z cyfrą. Już pokazuję o co chodzi. W tekście jest np. 'Połaskocz mnie pięć razy: hi, hi, hi... ' no i 'hi' są tylko trzy 🤷‍♀️ tak wiem, czepiam się 😉 i po prostu podczas czytania dodaje te dwa brakujące hihi 😉
Za to fajnie w ilustracje są wplecione cyfry - np. przy trójce są trzy motylki, a przy siódemce - siedem fajerwerków. Podobnie na innych stronach.
Książka jest całokartonowa, ma zaokrąglone rogi. Nie jest to może lektura wybitna, ale nie każda musi taka być by skraść serca. Nasze skradła. A jak będzie u Was?

Polubienia

Komentarze

Instagram