Bylejaczek wcale nie taki byle jaki

- Mamo ja już będę sprzątał w pokoju. A myć to się akurat lubię, bardzo. Ale w pokoju sprzątać nie lubię, wiesz? No ale dobra, będę. Bo ta książka jest fajna i ona mi pokazała, że zwierzaki mają czyste norki. A skoro one mogą, to ja też. Będzie czysto, zobaczysz.
No to zobaczę. I dam znać 😁 a jeśli zastanawiacie się, co to za magiczna książka sprawiła, że moje dziecko, lat 4,5 samo z siebie postanowiło sprzątać od teraz pokój, już spieszę z wyjaśnieniem.
To 'Bylejaczek' Jerzego Ficowskiego z ilustracjami Gabrieli Gorączko wydany przez Wydawnictwo Wolno.
Jeśli spodziewacie się powieści sensu stricte, to jej tu nie znajdziecie. Tekst Bylejaczka to bowiem wiersz. Ale, czyta się go jak niezłą powieść. I to nie tylko dla dzieci. Myślę, że niejeden dorosły może stąd dużo wyciągnąć.
Bylejaczek jest niesfornym chłopcem. Wszystko robi byle jak albo na opak. Nie lubi sprzątać. Nie lubi się myć, a plama na ubraniu nie jest dla niego żadną ujmą na honorze. Twierdzi, że leniwy jest od... Leniwych pierogów. A, że nie sprząta? Cóż. Zwierzęta pewnie mają tak samo. Tak przynajmniej myśli chłopiec. I postanawia to sprawdzić, a w ogóle to wymyśla sobie, że zostanie królem zwierząt. Ale najpierw się wyśpi. Tylko czy zwierzęta będą chciały takiego króla? Ale zaraz, Bylejaczek jest właśnie na swojej koronacji, lew ustępuje mu miejsca. Oto spełnia się zatem marzenie chłopca, po czym się budzi. A może jednak nie?
Nie wiadomo, czy przygoda która spotyka Bylejaczka jest prawdziwa, czy to może tylko dalszy sen... Pewne jest jednak to, że chłopak się zmieni. Jak bardzo? I w którym kierunku podąży? To już musicie sprawdzić sami.
Tekst, mimo, że ma już sporo lat, jest nadal aktualny i, jak widać na przykładzie mojego syna, przemawia do dzieci. Świetnie dopełniają go ilustracje. Utrzymane nieco w stylu nocnego marzenia, snu. Bylejaczek przez sporą część opowieści ma na sobie piżamę, która niejako łączy go ze światem rzeczywistym. Na końcu opowieści mamy niespodziankę, bardzo ciekawie ograną wizualnie. Polecamy. Klasykę w takiej, nieco unowocześnionej formie lubię bardzo. Mam nadzieję, że polubicie ją i wy.

Polubienia

Komentarze

Instagram