Blogged from my phone

Nie będzie dziś żadnego podsumowania, nie będzie topu książek. Nie będzie też książki specjalnie na sylwestrowe szaleństwa. Będzie za to taka, która przyda Wam się jeśli macie dzieci żłobkowe lub przedszkolne. Będzie pomocna nie tylko w adaptacji, ale też w readaptacji czy ogólnie, podczas całego roku szkolnego.
To 'Miluś idzie do przedszkola' Pauliny Chmurskiej z ilustracjami Agnieszki Matz. To jedna z części większej serii Miluś i Emcia od Wydawnictwa Bookolika.
To ważny dzień dla Milusia. Króliczek idzie bowiem do przedszkola po raz pierwszy. Dumni są jego rodzice, duma rozpiera też młodszą siostrę chłopca - Emcię. A on sam? No cóż, boi się. I nie bardzo mu się do tego przedszkola spieszy. Jest jakoś wyjątkowo cichy i nic nie mówi. To znak, że mama musi wkroczyć z przytuleniem. I zapewnieniem, że wszystko będzie dobrze. Co się jeszcze wydarzy? I jak Milusia przyjmą koledzy i koleżanki z przedszkola? Dowiecie się sięgając po książkę.
Ma poręczny format, jest niewielka i dość solidna. Ma twardą oprawę i przesłodkie ilustracje. Jestem szczególną fanką Jeżyka - wygląda świetnie 😁Borsuk też wygląda bardzo sympatycznie - to zdecydowanie moi wizualni ulubieńcy. Coś jak Leonardo Di Caprio i Johnny Depp 😅😉
Książka w prosty, ciekawy sposób pokazuje co czeka dzieci w przedszkolu. Opisuje dzień, zajęcia, pokazuje jaką radość może dać obcowanie z rówieśnikami. Nie daje też czasu i przestrzeni na nudę - podobnie jak przedszkole. Myślę, że ma szansę zachęcić maluchy do wkroczenia do tego nieznanego świata, którego pewnie każdy przedszkolak na początku swojej drogi się nieco obawia. Szczególnie jeśli do tej pory był w domu z mama, babcią bądź opiekunką.
Bardzo jestem ciekawa pozostałych części tej serii. Jeśli są tak fajne jak ta, to biorę w ciemno! 😁

Polubienia

Instagram