Basia i uczucia. Absolutny must have!

Kto już tu z nami trochę jest ten wie, że uwielbiamy książki o emocjach 😍 wszelakie - dla dzieci mniejszych (niezrównana 'Myszka' Doroty Gellner) jak i większych (cała seria książek dr Dolto). Właśnie dołączyła do nich kolejna. I jestem nią absolutnie zauroczona. To 'Basia. Wielka księga o uczuciach' Zofii Staneckiej z ilustracjami Marianny Oklejak.
To książka tak idealnie opisująca emocje każdemu przedszkolakowi, że lepiej się już chyba nie da. Każda emocja czy uczucie jest opisana z podaniem przykładu, z osadzeniem w historii. Przy każdej jest też informacja co dane uczucie nam mówi. A Miś Zdziś ma swój własny kącik porad, które pomoc mogą też i dorosłym.
Punktem wyjścia jest przedszkolna historia - o tym jak Basia kłóci się z Zuzią. Ponpezedszkolu dostaje się kuzynce Luli, a na dokładkę Julek... Zjada wszystkie ogórki małosolne! A Basia miała na nie ochotę. Nom jednym słowem To bardzo zły dzień dla dziewczynki. Żylińskiego mamie, a ta opowiada, że nic dziwnego, że Basia jest sfutrowana... Albo sfrustrowana. I tu zaczyna się wielka opowieść o uczuciach. Czasem trudno nje nazwać, rozpoznać. A czasami od razu wiemy co czujemy. No bo chyba każdy byłby zadowolony znajdując prezenty pod choinką czy podekscytowany jak Miś Zdziś na widok otwieranego słoika z miodem 🥰
Ale uczucia są też inne - nie do końca miłe i dobre. Czasem czujemy też smutek, rozczarowanie czy strach. Możemy się też stresować (szczególnie teraz w sobie pandemii), czuć irytację czy zdenerwowanie, złość (na którą warto mieć specjalne pudełko!) albo żal. Możemy przeżywać żałobę, wybaczać, czuć dumę, tremę czy zazdrościć. Możemy być znudzeni, zniechęceni i odczuwać pogardę. Możemy też ćwiczyć wdzięczność. Bo warto.
Mój syn prosi mnie by codziennie poczytać mu o jednym albo kilku uczuciach. Później opowiada o sytuacjach ze swojego życia kiedy daną emocję odczuwał. Porównuje je z tymi, które spotkały Basię i dużo rozmawiamy. Niektórych jeszcze nie doświadczył - i o nich słucha z otwartą buzią i wypytuje o moje doświadczenia z nimi związane. Czy takie miałam, czy coś takiego czy innego czułam. I jak się wtedy czułam.
Bardzo doceniam tę książkę właśnie za to, że wywołuje tego typu rozmowy. Że pozwala nam przeżywać pewne rzeczy na sucho i przygotować się do innych. Że traktuje młodego czytelnika jak najbardziej serio i nie odmawia mu emocji uznawanych powszechnie za takie, które są raczej zarezerwowane dla dorosłych. Że może stać się swoistym poradnikiem dla rodziców. Że podpowiada, definiuje i daje narzędzia. Że jest bardzo prawdziwa i napisana w ciekawy sposób. Nie tracąc przy tym cech powieści i fajnego czytadła. Dlatego polecam ją Wam z całego serca. Mam nadzieję, że nie będziecie zawiedzeni. A na koniec chciałam zacytować słowa Miśka Zdziśka. Zapamiętajcie je proszę:
'Wszystkie uczucia są ważne. Te bulgoczące jak zupa, te skaczące jak kangur i te płaskie jak naleśnik'. I tego się trzymajmy 😉

Polubienia

Komentarze

Instagram