Basia i Marcel. I dużo zwierzaków

Powiem Wam, że o ile z Basią znamy się już jakiś czas, to seria Basia i przyjaciele trafiła niedawno w moje ręce po raz pierwszy. I od razu... Zmiotła mnie z nóg. I kompletnie rozczuliła.
Winny temu jest pewien chłopiec, w którym widzę siebie z dzieciństwa. Ale, po kolei.
Dziś opowiem Wam o książce 'Basia i przyjaciele. Marcel', która ukazała się nakładem Wydawnictwa Harperkids. Jej autorką jest Zofia Stanecka, a o ilustracje zadbała Marianna Oklejak.
Marcel to kolega Basi, który kocha zwierzęta. Bardzo się o nie troszczy i najchętniej przytuliłby wszystkie i dał im ciepły dom. Mogłoby być wprawdzie trochę ciasno, ale miłości dla żadnego z nich by na pewno nie zabrakło. Potwierdzić to mogą papug Eugeniusz, koty - Guzik i Arwena, jamnik Szczotek i ktoś jeszcze. Psica, którą znajduje mama i która bardzo, ale to bardzo potrzebuje pomocy. Tylko czy uda się ją uratować? Tego dowiecie się z książki.
Poruszono tu kwestie odpowiedzialności za to, co się oswoiło. Ale nie tylko. Jest tu miłość, jest wrażliwość na krzywdę drugiej istoty. Jest strata - tak wielka choć tak małej istoty. Jest radzenie sobie z bólem i dalsze życie - tak by ten, którego straciliśmy nigdy się nas nie wstydził. Jest w końcu spokój i ogromne serce. Tak wielkie, że jest w stanie przytulić wszystkie zwierzęta.
Tak jak już wspomniałam - widzę w Marcelu siebie. Widzę siebie, jak za dzieciaka znosiłam do domu dziadków wszystkie istoty - począwszy od ślimaka z pękniętą muszlą, przez chore ptaszki, po koty i psy. Dziadek śmiał się zawsze, że to dobrze, że nie mieszkamy w Afryce. Bo co jak co, ale słonia to on by w domu nie trzymał 🙃 a po tym jak pożartowaliśmy przyjmował któregoś z kolei psa i robił miejsce przy misce dla kolejnego kota. I zawsze powtarzał, że zwierzęta to najlepsze, co stworzył Bóg. Czyste, cudowne. Anioły stróże które mają nas chronić i kroczyć obok. Tak, by wyznaczać nam najlepszą drogę. I powiem Wam, że ja teraz powtarzam to swoim dzieciom. A w naszym domu zawsze będzie miska dla kolejnego psa i ciepłe posłanie dla kota. A słoń? Kto wie, może spodoba mu się nasz ogród? 🥰

Polubienia

Komentarze

Instagram