Bardzo ważne książki. Musicie je mieć w domu

Są takie książki, które trzeba mieć. Szczególnie jeśli mamy dzieci. Każde z nich prędzej czy później będzie miało styczność z komputerem, telefonem czy tabletem. Każde też w końcu odkryje internet. I warto go do tego odkrywania dobrze przygotować. By później nie żałować. Internet to bowiem wielki wynalazek. Ale tyle, ile przynosi dobra - daje również zła. I trzeba o tym pamiętać, a owo zło okiełznać.
Pomóc w tym mogą świetne książki, które chcę Wam dziś pokazać. Części da dwie (mam nadzieję, że powstaną kolejne), każda porusza temat internetu i bezpieczeństwa w sieci z nieco innej strony. Autorami obydwu jest Łukasz Wojtasik, a ilustracje przygotował Maciej Łazowski. Ukazały się nakładem Wydawnictwa Muchomor i powstały w ramach projektu edukacyjnego 'Sieciaki' realizowanego przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę w partnerstwie z Fundacją Orange.
***
'Sieciami. Misja: Bezpieczny internet'. W tej części mamy to, co dzieci bardzo lubią - walkę dobra ze złem. Rozgrywka jest wielce ciekawa i powiązana z internetem właśnie. Otóż mamy Sieciuchy. Są złe, a ich marzeniem jest władanie internetem. Za cel biorą sobie jedną z grup użytkowników tegoż medium - bezbronne dzieci. Myślą, że łatwo będzie je przeciągnąć na swoją stronę poprzez uzależnienie ich od ekranów i wciągnięcie w tajemniczą, niebezpieczną grę. Naukowcy nie mogą na to pozwolić. Powołują Sztuczną Inteligencję, która wraz z uczniami szóstej klasy jednej ze szkół: Netką, Ajpi, Spociakiem i Kompelem - tworzy drużynę Sieciaków. Czy uda im się razem stawić czoło Czystemu Złu?
***
'Sieciaki. Twarzozmieniacz i wielka gala fejmu'
Coraz młodsze dzieci stają się np. jutuberami czy tik-tokerami. Prowadzą swoje konta na social mediach, a ich samopoczucie i poczucie wartości często zależy od... Lajków. Tak, od tego, czy ktoś polubi im zdjęcie, zostawi miły komentarz. To straszne, bo jest się pod ciągłym obstrzałem, jest się narażonym na krytykę, a nierzadko nawet hejt. Co ciekawe - czasem to rodzice namawiają dzieci do wystąpień i czerpią z ich sławy. Smutne i przerażające.
I to właśnie o popularności online (która jest złudna i może się zakończyć tak szybko, jak się zaczęła - wystarczy, że raz powinie nam się noga, albo że przyjdzie ktoś z fajniejszymi pomysłami i nagle nie jesteśmy już tak popularni jak kiedyś) jest ta część. Znowu mamy drużynę Sieciaków, która stawia czoła złym Sieciuchom. Czy i tym razem uda się wygrać?
Warto sprawdzić, warto mieć te książki i czerpać z nimi garściami.
Podobają mi się też ilustracje. Przez swoją bardzo prostą, graficzną formę są nad wyraz przejmujące.

Polubienia

Instagram