Bardzo ważna książka! Dla dzieci i dorosłych

Kiedy dziewczyna i chłopak zakochują się w sobie, wszystko ma słodki smak. Bagaże są lekkie jak piórko, ulewa zamienia się w leciutką mżawkę, a czas płynie jak we śnie.
Sielanka trwa czasem całe życie, a czasem nie. Nigdy nie wiadomo jak się życie potoczy. Czy po ślubie nie nastąpi rozwód. I sprawa jest o wiele prostsza, kiedy na pokładzie nie ma dzieci. Bo to dla nich rozwód jest najcięższy do przejścia. To one są pomiędzy. To dla nich kończy się świat, jaki znały. Od urodzenia. Nie wiedzą co było przed mamą i tatą, bo najzwyczajniej w świecie - dla nich nie było nic.
I owszem. Czasem lepiej się rozwieść. Bo rozwód to nie jest koniec świata w ogóle. Tylko koniec pewnego etapu. W życiu rodziców i dzieci. I, jeśli nastąpi, to warto o nim rozmawiać. Na spokojnie, bez nerwów i wzajemnego oskarżania.
W rozmowie pomocne, jak zwykle, mogą być książki. Szczególnie niedawno wydana przez GWP 'Przetrwać burzę' Elżbiety Zubrzyckiej. To książka pisana dwutorowo. Jest tu opowiadanie dla dzieci i młodzieży oraz poradnik dla rodziców.
Dzieciom na pewno łatwiej będzie pewne sprawy zrozumieć, kiedy zobaczą, że nie tylko u nich w domu dzieje się tak a nie inaczej. W tym może pomóc historia Małgosi. Jej rodzice postanawiają się rozstać. Popełniają niestety błąd nie rozmawiając o tym na spokojnie z dziewczynką. Co więcej, udają, że wszystko jest w porządku. A w dziewczynce narasta strach u niepewność o to, co będzie jutro.
Jest też Ewa, przyjaciółka Małgosi, która ma ten komfort, że może z mamą porozmawiać. I to nie tylko na błahe tematy. Może też zapytać o to czym rozwód jest i dlaczego do niego dochodzi. Ewa jest swoistym wsparciem dla Małgosi, ale tak naprawdę wsparciem powinni być jej rodzice. Chociaż niełatwo być wsparciem dla kogoś, kiedy nasze życie się wali...
Co gorsza Małgosia zaczyna się obwiniać. Przejmuje na siebie wszystkie złe emocje które krążą w domu i kieruje je w swoją stronę. Sama zaczyna się obwiniać o rozpad małżeństwa rodziców. Bo przecież nie starała się odpowiednio. Czasem była niegrzeczna. A do tego jest brzydka i dlatego rodzice jej nie lubią...

Brzmi strasznie prawda? Niestety często jest prawdziwe. Kiedy brakuje rozmowy - dopasowanej do wieku dziecka. Wtedy zaczyna rozmyślać i wymyślać. A wierzcie mi, wyobraźnia ma ogromną moc. Nie tylko w tę dobrą stronę.
Po każdym rozdziale  pojawia się słowo od autorki - gdzie wyjaśnia różne, trudne kwestie. Np. dlaczego dziecko przestaje siebie lubić albo jak ważna jest zlosc. Ostrzega też, że trwanie w takim emocjonalnym niedoinformowaniu i snucie czarnych scenariuszy może być nawet początkiem depresji. I mówi to, co wydaje mi się clue całej sytuacji - że dziecko nie może naprawić rodziny. O tym trzeba zawsze pamiętać. Bo to kwestia kluczowa.
Jest tu w końcu pogodzenie się z sytuacją. I spokój. Czyli coś, co w tym trudnym czasie każdej ze stron jest potrzebne. Również, a może przede wszystkim stronie najbardziej poszkodowanej - dziecku.
Po części z opowiadaniem i wskazówkami oraz objaśnieniami każdej z jego części jest spory fragment o tym co.koze zrobić dziecko by poczuć się lepiej. A później następuje część dla rodziców i wychowawców z której dowiecie się, jak z dzieckiem rozmawiać.
Całości dopełniają bardzo specyficzne, dorosłe ilustracje. Same sobie wzruszające, z dużym ładunkiem emocjonalnym. Przynajmniej ja je tak odbieram.
Co ważne to nie tylko książka dla tych i których w rodzinie dochodzi do rozwodu czy rozstania się najbliższych. Jest też dla tych w których w domu jest dobrze, a kłótnie pojawiają się rzadko. I to nie po to by przestrzegać, ale by pomóc zrozumieć. I dać zarówno dziecku, jak i rodzicom wiedzę i umiejętności do pomocy tym, którym właśnie wali się na głowę cały, dotychczas znany świat.
Polecam z całego serca. To lektura ważna i potrzebna. Dobrze, że takie książki powstają.

Polubienia

Komentarze

Instagram