Banany! I tajemnicze 57 - czyli książka, która daje mnóstwo zabawy

Dziś pokażę Wam hit. Taki, po przeczytaniu którego nic już nie jest takie samo. Bo banan śmieszy bardziej niż zwykle, a numer 57 wywołuje niemiłe dreszcze.

To 'Mieszkamy w książce' Mi Willemsa, czyli przygody świnki Malinki i słonia Leona wydane przez Wydawnictwo Babaryba.

To książka interaktywna. Taka, która wywołuje salwy śmiechu i którą można (a nawet trzeba!) czytać w kółko. U nas musiała nawet na jakiś czas 'zaginąć' bo miałam jej szczerze dosyć 😂 i znałam już na pamięć. Obudźcie mnie w nocy i zacznę recytować: 'Banan, słyszałaś to? Powiedzieli banan!' 😁

Ale o co w ogóle chodzi? Już wyjaśniam. Leon i Malinka są przyjaciółmi. Okazuje się też, że... Mieszkają w książce. A ci, którzy właśnie ich podglądają to nie żadne potwory, tylko czytelnicy. Do których zaczynają puszczać oko.i z którymi wchodzą w dialog. Bardzo śmieszny, wciągający i aktywizujący. Niestety wiadomo, iż dialog ten kiedyś się skończy. Chyba, że... Wcale nie musi. Jeśli tylko plan Malinki uda się wprowadzić w życie.  Małą pomocą czytelników.

Książka jest idealna już dla dwulatków, chociaż najlepiej przy lekturze bawił się mój czterolatek. Stwierdził, że to jedna z jego ulubionych książek 'ever never' i, że kocha Malinkę i Leona. Znajdziemy tu mało tekstu i duże litery. Dlatego książka sprawdzi się też jako pierwsza samodzielną lekturą. No chyba, że tak jak my, zna się ją na pamięć 😉

Ilustracje są bardzo sympatyczne. Tak naprawdę widnieją na nich jedynie Malinka i Leon na białym tle. Jako ilustracje można też potraktować sam tekst - pisany różnymi czcionkami, często umieszczony w dymkach w kolorze odpowiadającym kolorowi tego, kto akurat wypowiada daną kwestię - tak więc Leon ma dymki szare, a Malinka - różowe.

Bardzo, bardzo polecamy. My jesteśmy zakochani i z dobrego źródła wiem, że Mikołaj przyniesie nam jakąś inną część przygód sympatycznej dwójki 🥰

Polubienia

Komentarze

Instagram